To samo dno Wtorek, 26 Czerwca, 2007
Włodzimierz Odojewski
  Teczka z odpadami jest grubsza od tej z materiałami już przeze mnie zatwierdzonymi. Przed dwoma laty zabrałem się do tej, wciąż roboczo nazwanej „Powieści berlińskiej” na serio.

Kiedy powstał publikowany przez nas fragment „Powieści berlińskiej” i dlaczego zarzucił pan pisanie tej książki?

Nie zarzuciłem, piszę ją od ponad dziesięciu lat. Teczka z odpadami jest grubsza od tej z materiałami już przeze mnie zatwierdzonymi. Przed dwoma laty zabrałem się do tej, wciąż roboczo nazwanej „Powieści berlińskiej” na serio, więc i ten fragment został w jakiś tam sposób na nowo opracowany, przepracowany - nie wiem jak taką czynność nazwać. Powieść piszę uciążliwie, nie zarzuciłem starego pomysłu, choć często mam go dość. Może powieść napiszę, może nic z tego nie wyjdzie. Czytelnik się na mnie za to nie obrazi, ma w księgarniach dość arcydzieł, gdzie się pisze wstrząsająco, albo przerażająco, najczęściej o dzikim seksie i wszelkich anomaliach; ja tego nie potrafię.

W „Spotkaniu w Dubrowniku” pobrzmiewają echa pańskiej decyzji wyboru emigracji. Jak tę decyzję dziś pan ocenia?

Ja po prostu uciekłem z Polski przed tym, co mi groziło za wydanie za granicą „Zasypie wszystko, zawieje”. Ściślej - nie chciałem, żeby represje dotknęły moją rodzinę. Gdybym był człowiekiem samotnym, nigdy bym Polski nie opuszczał. Nie muszę przypominać, jaką to karierę robiły w świecie książki autorów prześladowanych, a jaką jeszcze - do potęgi entej - tych autorów, których komuchy naprawdę wzięły pod but. A czy jestem zadowolony z tamtej decyzji sprzed lat? Z jednej strony - nie. Bo Zachód to to samo dno, co Wschód. Z drugiej strony - tak. Bo Zachód to dno uporządkowane, świetnie funkcjonujące, bezpieczniejsze, wygodniejsze, ciekawsze, ładniejsze, a więc o lepszym zapachu i jednak uczciwsze. Na Zachodzie białe zazwyczaj jest białe, a czarne - czarne. U nas w kraju natomiast nigdy nie jest się tego pewnym. Więc na pytanie, czy dobrze zrobiłem czy źle - znowu muszę odpowiedzieć, że nie wiem.

Bohater powieści, jakby wbrew sobie i swoim prawdziwym przekonaniom, w pewnym momencie mówi z goryczą: „Pomyśl, czym wy w kraju żyjecie? Przetrawiacie po raz setny własne klęski i zdrady sprzymierzeńców, pomyłki przywódców, konsekwencje fatalnego położenia geograficznego, żarłoczności sąsiadów, narodowej niemożności i słomianych zrywów. I tak dalej, i tak dalej. A świat idzie swoją drogą i nic go to nie obchodzi. Umierają narody, giną cywilizacje, kultury są wypalane żelazem. Historia zawsze była pobojowiskiem i nigdy nie znała litości. Wszystko przemieszcza się z miejsca na miejsce, a wy zapatrzeni w przeszłość wciąż przetrawiacie to, co byłoby gdyby było...”. Dziś – w wolnej Polsce - słyszy się te same zarzuty. Nie uważa pan tego za wyjątkowo przykre?

Te zarzuty postawiłem swemu krajowi dawno temu, kiedy te słowa pisałem. Jeżeli i dzisiaj wpisuje się ten sąd w jakiś tam sposób w polską rzeczywistość, to już nie moja wina. W każdym razie, jeżeli nie usunąłem tego sądu w dzisiejszej wersji powieści, dziejącej się przecież w początku lat sześćdziesiątych zeszłego wieku, to może istotnie uważam go za aktualny i dzisiaj? Nie wiem. Ja przy pisaniu bardzo często - „nie wiem”.

Kiedy „Powieść berlińska” ukaże się drukiem?

Powieść jest właściwie „z grubsza” gotowa. Bo są napisane sceny najważniejsze, najdramatyczniejsze, nawet zakończenie jest I co u mnie nieczęste - optymistyczne. Trzeba tylko jeszcze liczne „dziury” wypełnić. I obiecuję sobie jeszcze roczek, chyba nie dłużej. No oczywiście, jeśli Bozia da. Bo może nie da!

(Rozmawiał Krzysztof Masłoń)

 

Źródło "Wyspa" nr 2/2007
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz Kod *
Dodaj
 
Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Jacek Dehnel "Lala"
2. Wesołe chłopaki
3. Euforia
4. Bronisław Wildstein "Dolina nicości" - kontrrecenzja
5. Ogólnopolski konkurs na esej
6. Czesław Miłosz "Wiersze ostatnie"
7. "wyspa-Kwartalnik Literacki" nr 4/2009
8. Co w numerze?
9. Jeszcze raz w Radio Kampus
10. Kino Szpak z autografem
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2