Marek Ławrynowicz, "Kino Szpak", Jirafa Roja, Warszawa 2008. Falenica, lata 60. XX wieku, towarzysz Wiesław i milicja obywatelska w tle, oraz młodzi ludzie, którzy popijają alpagi, szukają pierwszych erotycznych doświadczeń, spędzają godziny na seansach filmowych w tytułowym „Kinie Szpak”.
Falenica, lata 60. XX wieku, towarzysz Wiesław i milicja obywatelska w tle, oraz młodzi ludzie, którzy popijają alpagi, szukają pierwszych erotycznych doświadczeń, spędzają godziny na seansach filmowych w tytułowym „Kinie Szpak”. Ławrynowicz funduje nam nieco nostalgiczną, choć zabarwioną ironią podróż do szkolnych lat. Ale to tylko pozornie książka o młodzieży. Ta momentami zabawna opowieść traktuje przede wszystkim o przemijaniu, o miejscach, których już nie ma, o ludziach, którzy gdzieś się rozpierzchli, a jeśli są, to już inni – kobiety zbrzydły, mężczyznom przerzedziły się włosy, a na cmentarzach coraz więcej tablic z nazwiskami znajomych.