Literatka z "Wyspą" w tle Piątek, 1 Sierpnia, 2008
Ryszard Makowski
  Zachęcamy do lektury tekstu Ryszarda Makowskiego, który ukazał się w "Życiu Warszawy". Artykuł jest swego rodzaju wspomnieniem Marka Ławrynowicza, założyciela kwartalnika literackiego "Wyspa", który ustąpił ze stanowiska redaktora naczelnego w październiku 2008 roku. Wątki literackie mieszają się tutaj z losami pisarzy, wszystko jednak mniej lub bardziej łączy się z miejscem Literatki, warszawskiej kawiarni, z którą również nasz kwartalnik ma wiele wspólnego.

Marek Ławrynowicz w Domu Literatury na Krakowskim Przedmieściu czuje się jak w domu, a mieszcząca się na dole restauracja wywołuje w nim głęboką nostalgię.

Kiedyś mieściła się tutaj stołówka Związku Literatów Polskich. Dla członków koła młodych ZLP kartki na posiłki były prawdziwym skarbem. Korzystali z tego miejsca także uznani pisarze. Na różne sposoby. Jak głosi legenda, Jan Himilsbach zaległ kiedyś przed wejściem. Żona towarzysząca znanemu literatowi oburzyła się – jak możecie tolerować tutaj takich meneli? Ależ kochanie, to jest sam Jan Himilsbach. Wtedy leżący bohater dykteryjki otworzył jedno oko i rzekł: No i co, głupio ci teraz stara babo? W oryginale, po słowie „stara” padło oczywiście inne popularne słowo, jednak Marek ani w życiu, ani w swojej prozie nie jest zwolennikiem nadużywania wulgaryzmów.

Obecnie Literatka też jest mekką kulinarną niezamożnych pisarzy. Zupa pomidorowa, gulasz wieprzowy z ziemniakami z wody, surówka, szarlotka na ciepło z lodami i bitą śmietaną, a do tego woda – za 12 złotych, to prawdziwa uczta.

My jednak postanowiliśmy sprawdzić kartę dań trochę bardziej wnikliwie. Carpaccio z polędwicy wołowej i tatar ze śledzia podawany na plackach ziemniaczanych. Mojemu gościowi zasmakował parmezan z surowymi pieczarkami, którymi przykryto carpaccio, natomiast kapary potęgowały niepotrzebnie słoność. Tatar ze śledzia jest nazwą trochę mylącą. Ot, placki przykrywa potrawka śledziowa.

Proza czeska czy rosyjska, które kształtowały gust literacki Marka, często nawiązywały do poetyki knajpy, gdzie zazwyczaj toczyło się życie intelektualne. Żeby dorównać tym trendom, rozważaliśmy, czemu nie ma teraz autorów na miarę Prusa, Żeromskiego czy Sienkiewicza? Żyjemy w czasach wielkich przemian historycznych, za którymi sztuka nie nadąża. Marek Ławrynowicz, członek Zarządu Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i redaktor naczelny kwartalnika „Wyspa”, twierdzi, że nie brakuje doskonałych pisarzy – Eustachy Rylski, Kazimierz Orłoś, Marek Nowakowski – jednak nasza rzeczywistość jest tak pogmatwana, koślawa i utajniona, że często wymyka się opisowi literackiemu najtęższych umysłów. Za komuny świat był prostszy – oni mieli władzę, my mieliśmy rację. Obecnie rację ma ten, kto potrafi ją lepiej sprzedać medialnie. A że krzykliwych handlarzy racją jest wielu, żyjemy w nieustannym chaosie pojęciowym. Marek nawet swoją współczesną powieść „Pogodę dla wszystkich” uznaje za niekompletną próbę analizy teraźniejszości.

Z analizą tego, co wylądowało na stole, na szczęście nie mieliśmy problemów. Kaczka pieczona z jabłkami i z sosem cumberland oraz sandacz z jarzynami w sosie śmietanowo-cytrynowym zaimponowały nam swoimi gabarytami. Zresztą nie tylko tym. Może sos śmietanowo-cytrynowy był reprezentowany zbyt dyskretnie, może kaczka była odrobinę wysuszona, może garni za bardzo barokowe, ale ogólnie nie było źle. Miła obsługa sprawia, że takie drobnostki ani trochę nie zmniejszają przyjemności spożywania.

Obrazem naszych czasów od 1960 roku jest słuchowisko radiowe „W Jezioranach”. Marek od trzech lat jest jednym z jego autorów. Teresa Lubkiewicz-Urbanowicz (kobieta ma pierwszeństwo), Andrzej Mularczyk i właśnie mój współbiesiadnik dostarczają co trzy tygodnie nowy odcinek. Na antenie Programu 1 PR od początku emisji audycji nie są wymieniani autorzy, aktorzy ani reżyser. Ma to uwiarygodnić przekaz. Ot, wpadliśmy na chwilę do starych znajomych.

Jak przyznał Marek, najtrudniejsze jest uśmiercanie. Obowiązuje zasada, że gdy aktor umiera w rzeczywistości, kreowana przez niego postać także odchodzi w serialowe zaświaty. Czasem wystarczy wypadek samochodowy, a czasem trzeba wysłać bohatera, jak choćby inżyniera Zbigniewa Półtoraka, daleko za granicę i potem kombinować, jak ma stamtąd nie wrócić.

Wymieniając uwagi na temat tego, co dzieje się w eterze, doczekaliśmy się deseru. Pysznego i jak najbardziej godnego polecenia. To tzw. literatka z likierem, czyli lody waniliowe polane ajerkoniakiem. Proste, ale jakże skuteczne. Dyskusję o literaturze kończyliśmy przy kawie latte. Dla naszego pokolenia książka jest czymś magicznym i to nie tylko ze względu na zawartość. Sam przedmiot ma w sobie coś z fetyszu. Czy w dobie cyfryzacji papier nie zostanie zastąpiony jakimś innym medium? W Stanach modne jest słuchanie książek podczas podróży samochodem. Odtwarzacz MP3 startuje w tym miejscu, gdzie zakończyliśmy. Działa jak zakładka do klasycznie wydanej książki. A my pod wpływem kolacji i dyskusji wpadliśmy w wyśmienity nastrój.

Niezależnie od formy przekazu ludzie zawsze będą chcieli mieć do czynienia ze słowem podanym w sposób artystyczny. A i masło można podać artystycznie, ozdabiając je porzeczkami. Wiedzą o tym w Literatce.

Czytaj cały tekst.

Źródło "Życie Warszawy" 25.07.2008
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz Kod *
Dodaj
 
Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Jacek Dehnel "Lala"
2. Wesołe chłopaki
3. Euforia
4. Bronisław Wildstein "Dolina nicości" - kontrrecenzja
5. Ogólnopolski konkurs na esej
6. Czesław Miłosz "Wiersze ostatnie"
7. "wyspa-Kwartalnik Literacki" nr 4/2009
8. Co w numerze?
9. Jeszcze raz w Radio Kampus
10. Kino Szpak z autografem
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2