wstawał wcześnie rano ze swoją babcią by sprzątać ulicę a kiedy mróz ściął rzekę pomagał jej roznosić świąteczny opłatek
ten chłopczyk nie nawykł do brania ale do dawania dlatego nigdy później nie potrafił uszczęśliwić żadnej kobiety
Więcej w papierowym wydaniu „Wyspy”. |